czwartek, 12 stycznia 2012

Malwinka

Tydzień temu zlikwidowana została pseudo hodowla psów. W skandalicznych wręcz warunkach mieszkały 52 psy różnych, najbardziej "chodliwych ras".
Oto reportaż z odbioru zwierząt:
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=l7WJ204MzpA

Wśród nich, jak się później okazało, znajdowały się również 7-8 miesięczne suczki w zaawansowanej ciąży. Generalnie psy znajdowały się w beznadziejnej kondycji, brudne, zawszawione...głodne...Wśród tego tłumu znalazła się również MALWINKA, która aktualnie przebywa u mnie w domku tymczasowym:







więcej zdjęć:
https://picasaweb.google.com/urwinio/Malwinka?authuser=0&feat=directlink

Do czasu prawnego przejęcia przez Fundację Niechciane i Zapomniane Malwinka przebywać będzie pod moją opieką po czym będzie możliwa jej adopcja na stałe.
 
Pierwsze wrażenia...
W klinice, dziewczynki przywitały się ładnie choć bez jakiegoś uwielbienia...Droga do domku, która zajmowała prawie 3 godziny przebiegła bardzo dobrze. Cassie spała na kolanach a obok, w udo wtuliła się Malwinka...razem ze mną...zasnęły.
W domu...no cóż, jak za szczeniakiem...trzeba chodzić i łapać siuśki...na razie przegrywamy...tylko 1 trafiła na matę...

To co mnie niestety niepokoi to fakt, że Malwinka odgania Cassie, potrafi warknąć, fuknąć lub wyskoczyć z zębami...Oczywiście jest to w dużym stopniu syndrom zmiany. Dotąd nie miała jedzenia pod dostatkiem, o każdy ochłap musiała stoczyć boje...

Widać niestety, że Malwinka była przez człowieka bita. Gdy tylko pojawia się nad nią ręka...kładzie się lub dosadniej...wbija się w ziemię.
Czeka nas duuuuuuuuuuuuuuuużo pracy i cierpliwości...Mam nadzieję, że w każdym kolejnym poście...informacje będą tylko dobre :-)

4 komentarze:

  1. Pani Aniu.
    Czapki z głów! Podziwiam Was za odwagę. Bardzo się cieszę,że mój pupilek mieszka z ludźmi o wielkim sercu. Trzymam kciuki i wierzę,że będzie coraz lepiej. Proszę coś więcej napisać o Malwince, wiek, stan zdrowia...
    Pozdrawiam Magda

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ślicznie dziękujemy za ciepłe słowa Pani Magdo ! :-)
    ...nasza rodzinka coraz większa ale dużo pracy będzie trzeba wnieść żeby była również tak bardzo zgrana...

    OdpowiedzUsuń
  3. Taki dom tymczasowy to świetna sprawa. Piesek może dojść do siebie, pozbyć się trudów przeszłości, jeśli tylko znajdzie się w dobrych rękach.
    Życzę owocnej pracy z Malwinką! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Marteczko, bardzo dziękuję za słowa wsparcia! To bardzo ważne, i nie mówię tylko dlatego że tak wypada...Jest sporo sytuacji stresujących...nieplanowanych, które denerwują...ale mam też świadomość, że tylko cierpliwość i czas pomogą przezwyciężyć trudności. Malwinka ma szansę być naprawdę wspaniałą przyjaciółką !!

    OdpowiedzUsuń