...na trochę nas wcięło...a raczej mnie - Pańcię...i choć znów mogę
obiecać, że to się nie powtórzy to w ogóle tego nie zrobię. Niestety w
życiu jest różnie a to się mocno przekłada również na nasze białasowe
historie...
Nadrabiając choć odrobinę zaległości....tak spędzaliśmy weekend:

...w drodze do domu:
...a poniedziałek wyglądał tak:
...i tak do kolejnego weekendu :-)
BIałasy Pozdrawiają :-)
Tak trochę leniwie minął Wam ten weekend. Zazdroszczę, nie pamiętam kiedy ja ostatnio miałam chwilę wolnego ;)
OdpowiedzUsuńpzdr
Ola&Nitro
PS urocze psiaki ! ;)